Fotografia


Robienie zdjęć to cholernie trudna sprawa. I to na kilku płaszczyznach. Najpierw musi coś zatrybić w głowie fotografa. To tam się wszystko zaczyna, bez pomysłu nic fajnego nie wyjdzie. To może być efekt długich i głębokich przemyśleń, a równie dobrze może być to przebłysk, który pojawia się w mgnieniu oka. Kolejny warunek jest taki, że fotograf, mając pomysł, musi mieć przy sobie jakiś sprzęt. W obecnych czasach, kiedy w telefonach komórkowych potrafią być już pięcio-i-więcej-megapikselowe aparaty, to nie jest szczególny problem. Albowiem, nie oszukujmy się, dobre zdjęcie można zrobić czymkolwiek, sam sprzęt to kwestia stosunkowo marginalna. Liczy się pomysł oraz sprawność obsługi posiadanego sprzętu, jaki by on nie był, w celu jak najlepszej owego pomysłu realizacji. I tu właśnie dochodzimy do sedna sprawy. Większość znanych mi fotografów-amatorów strasznie bardzo przejmuje się tą właśnie najmniej istotną częścią - jakością sprzętu. Mało kto tak naprawdę myśli o rzeczach ważnych, czyli o tym, żeby umieć patrzeć na świat i umieć swój sposób patrzenia na świat pokazać na swoich zdjęciach, w taki sposób, żeby inni ludzie poczuli to, co czujesz Ty, gdy chodzisz ulicami...

Robienie zdjęć to cholernie trudna sprawa.


Tagi: foto, refleksje, twórczość własna
wpisał arim, 2009-11-10 23:32:31
.:skomentuj:. (2)